Byliśmy i zapomnieliśmy...
Na jedną noc i zapomnieć. Hotel sprawiał wrażenie otrzymanego w czasie. Jego gośćmi byliśmy chyba tylko my i inna rodzina, którą spotkaliśmy na śniadaniu. Zameldowanie łatwe , ale... Prawie nikogo w hotelu a Pani mówi , że meldunek dopiero o 14. Przy recepcji byliśmy o 13:37. Nie ważne, poczekamy. Pokój ma w opisie klimatyzację jednak z lat 80 tych chyba, bo to raczej nie była klimatyzacja a nawiew ciepłego powietrza. Pokój rodzinny a wielkość łóżek dla dzieci pozostawię bez komentarza. Po zwiedzeniu samego Turynu doszliśmy do wniosku, że hotel wpisuję się w miasto i trzeba to przeżyć żeby zro